Przedszkole Montessori
Kora8: Niedługo będę musiała posłać córkę do przedszkola. Znajomi namawiają, abym zapisała ją do przedszkola stosującego zasady M. Montessori. Szukałam informacji na temat tej metody i wydaje mi się, że ma wiele zalet. Z drugiej strony odzywa sie we mnie sceptycyzm, że to aż zbyt pięknie w teorii brzmi, aby sprawdziło się w praktyce. Sama nie wiem, co o tym wszystkim mysleć. Niby znajomi są zadowoleni z postępów syna, ale...
A co Wy myślicie o takim przedszkolu? Posłałybyście swoje dziecko? Dlaczego tak lub dlaczego nie? Zapraszam do dyskusji. A tu dla zainteresowanych link http://nauka.2p.pl/montessori/zalozenia.html
09 luty, 2011 o 16:35 Odpowiedz
09 luty, 2011 o 17:12 Odpowiedz
10 luty, 2011 o 09:07 Odpowiedz
Nie chcę być źle zrozumiana, ja tu nie oczekiwałam samych peanów pochwalnych, konstruktywna krytyka jest zawsze mile widziana, ale akurat te argumenty, które podałaś wydają mi się mało przekonujące. .A gdzie jest to przedszkole, o którym piszesz? chyba nie chodzi o Mądre Główki? Bo słyszałam same dobre opinie o tym przedszkolu...
12 luty, 2011 o 01:18 Odpowiedz
Przedszkole , o którym pisałam jest w Londynie, było to kilka lat letmu. Było oczywiście prywatne (państwowe przedszkola w UK to shit większy niż w PL), dość drogie i chodziły tam same takie właśnie mądre główki .... czyli całkiem przeciętne dzieci takich ambitnych, zamożnych rodziców
jeśli chodzi o ten konkretny przypadek to może mama nie zauważyła problemu, bo miała inne problemy na głowie: kolejną ciążę i małe dziecko, wielki remont, którym ona głównie kierowała, koordynator grupy matka i dziecko ... wiecie jak to jest, że szef bez butów chodził
14 luty, 2011 o 12:38 Odpowiedz
Na systemie edukacji w UK się nie znam, o wspomnianym przez Ciebie przypadku powiem tyle: OK. zabiegana mama mogła od razu nie zauważyć problemów z dzieckiem, jestem w stanie to zrozumieć, natomiast zrzucania całej winy za zaistniałą sytuację na przedszkole nie rozumiem. A z Twojego postu wynikało, że ta pani uważała, że jest bez winy w całej tej sytuacji.
14 luty, 2011 o 22:06 Odpowiedz
Do opisywanego przypadku: mama tego chłopca wyraźnie mi powiedziała, że problemy komunikacyjne chłopca są związane z przedszkolem Montessori i preferowanym tam podejściem do dziecka. Specjlanie podkreśliłam wykształcenie matki oraz jej hobby - działalność charytytywna w dzielnicowej grupie matki i dziecka. Z kolei na problemy z dyscypliną zwracał uwagę jego ojciec, ktróry jako typowy weekendowy ojciec - i nie ma tu ironii - wymagał od własnych dzieci posłuszeństwa.
Z ciekawością przeczytam twoje doświadczenia związane z przedszkolem Montessori,, jeśli zdecydujesz się na nie.
15 luty, 2011 o 11:12 Odpowiedz

21 marzec, 2011 o 20:45 Odpowiedz
