natala ~~: Hm, nie wiem kto jest tym alkoholikiem ? mąż ? chłopak ? ktoś z rodziny ?
odejść, takie zadręczanie się z opadniętymi rękami to strata zdrowia, spokoju i własnej wartości!
10 lipiec, 2011 o 08:06 Odpowiedz
jak żyć z alkoholikiem

elizabet:
ja już nie mam siły niemam gdzie sie podziac aby od niego odejść doradzcie cos
10 lipiec, 2011 o 07:26 Odpowiedz
natala ~~: Na poczatek nawet z koleżanką wynająć (taniej wychodzi), lub z ogłoszenia u jakiejś starszej pani.
Trudne początki trzeba przetrwać, no tak....a potem jak już odetchniesz, nabierzesz świeżego powietrza niezależności, to zaczniesz nowe Życie!
Kobieta silna i niezależna zawsze sobie da radę, a prawda taka,że " JAK SOBIE POŚCIELESZ...........".
A nie ma rzeczy niemożliwych, zatem głowa do góry i wzlatuj !!!!
(Jestem ciekawa jaki to powód mąż ma do nadużywania alkoholu ? jeśli tak ma od dawna, to wiesz,nic z tym nie robiłaś, jeśli teraz pije więcej to dlaczego go nie wspierasz ? boisz sie faceta ? a co to jaki Bóg ? to tylko facet!!!!
jeśli go nie kochasz zatem, to zaczynaj nowe życie, bo zaprawdę nie warto maleć przy kimś takim i stać w miejscu).
10 lipiec, 2011 o 17:24 Odpowiedz
Trudne początki trzeba przetrwać, no tak....a potem jak już odetchniesz, nabierzesz świeżego powietrza niezależności, to zaczniesz nowe Życie!
Kobieta silna i niezależna zawsze sobie da radę, a prawda taka,że " JAK SOBIE POŚCIELESZ...........".
A nie ma rzeczy niemożliwych, zatem głowa do góry i wzlatuj !!!!
(Jestem ciekawa jaki to powód mąż ma do nadużywania alkoholu ? jeśli tak ma od dawna, to wiesz,nic z tym nie robiłaś, jeśli teraz pije więcej to dlaczego go nie wspierasz ? boisz sie faceta ? a co to jaki Bóg ? to tylko facet!!!!
jeśli go nie kochasz zatem, to zaczynaj nowe życie, bo zaprawdę nie warto maleć przy kimś takim i stać w miejscu).
10 lipiec, 2011 o 17:24 Odpowiedz

elizabet: od pięciu lat go wspieram az do momentu kiedy mnie uderzuł i uderzał do przyjazdu policji ale wtym momecie odwrócili sie wszyscy bo wezwałam na niego policjie dzieki za dobre slowo kochac nawet juz niewiem co to słowo znaczy i nawet niewiem jak byc kochanym
10 lipiec, 2011 o 19:00 Odpowiedz
10 lipiec, 2011 o 19:00 Odpowiedz
gerti: Jeśli w grę wchodzi przemoc, zwłaszcza fizyczna, to masz dwa wyjścia: albo przekonasz go (nie wiem jak rozmawia się z takim człowiekiem), że pójdzie na terapię do AA/psychologa albo odejdziesz - najgorsze są sytuacje jeśli to kobieta obwinia się za to, że jej partner pije, wtedy uważa, że powinna zostać przy nim do końca życia i usługiwać mu i grać przykładną żonę, a on, cokolwiek ona by nie zrobiła nie będzie tego doceniał, będzie tylko wykorzystywał i udręczał ją psychicznie i fizycznie.
11 lipiec, 2011 o 09:22 Odpowiedz
11 lipiec, 2011 o 09:22 Odpowiedz
orrfana: Jeśli starałaś się żeby mu pomóc nie możesz się obwiniać za to że on nie chce przyjąć pomocy od Ciebie. Nie docenia i woli tkwić w tym nadal. Wiem, że łatwo tak po prostu napisać żebyś odeszła. Ale możesz mi wierzyć bądź nie, ale znam kogoś bardzo mi bliskiego, kto był w takiej sytuacji. I niestety musisz szybko odejść, żebyś nie popadła w to samo bagno po prostu z bezsilności. A skoro on Cię już uderzył musisz liczyć się z tym, że to się może powtórzyć. I nie zadręczaj się myślami, że go zostawiasz samego w tym. Nie chciał pomocy nie zmusisz go. Może otrzeźwieje jak w końcu odejdziesz. Siły życzę!!!
11 lipiec, 2011 o 13:46 Odpowiedz
11 lipiec, 2011 o 13:46 Odpowiedz
natala ~~: Kobieta powinna znać swoja WARTOŚĆ !!!! Ty także ja masz, i ja, i my....... My-KOBIETY ! tylko większość pozwala facetom traktować się jak kukiełki. Facet jak pies- aportuje po dobrym szkoleniu, jak wychowasz, tak masz.....niby głupie,trywialne powiedzenie, i porównanie do zwierzaka....który najlepszym przyjacielem,..................................ale jaki ten trywializm prawdziwy!
Jak chcesz ,żeby cie traktowano ? wskaż....... Bądź niezależna i szczęśliwa. Realizuj siebie.
11 lipiec, 2011 o 20:24 Odpowiedz
Jak chcesz ,żeby cie traktowano ? wskaż....... Bądź niezależna i szczęśliwa. Realizuj siebie.
11 lipiec, 2011 o 20:24 Odpowiedz
marcepanek: Elizabet, Świetnie Cie rozumiem. Ja odeszłam od alkoholika i dałam sobie radę. Nie musisz sie godzić na takie życie. I dasz sobie radę! A na pocieszenie i poparcie moich słów poczytaj Dobrego człowieka, Andrew Nicolla. Bohaterka, Agate Stopak najpierw tkwi w chorym małżeństwie/ mąż pije ale nie jest agresywny/, potem przeżywa romans z damskim bokserem, by w końcu zaznać spokoju przy tytułowym dobrym człowieku, burmistrzu miasta Kropka, który dla niej poświęca wszystko. Wiem że to tylko literatura, ale niesie nadzieję. DASZ RADĘ.
14 lipiec, 2011 o 02:10 Odpowiedz
14 lipiec, 2011 o 02:10 Odpowiedz
