malina: miód, maliny, czosnek. ja i moja rodzina chronimy się naturalnie, czyli tak jak pisałam:
syrop z malin - własnego wyrobu albo herbapol - dodajemy do herbaty z cytryną wit. C
miód naturalny
czosnek świeży
i jakoś odpukać to pomaga!
17 grudzień, 2009 o 11:33 Odpowiedz
Jak się chronicie przed grypą?
sofia74: Jak się chronicie przed grypą?. ptasia, świńska, hiszpańska czy po prostu zwyczajna ... Co robicie, żeby nie zachorować w okresie kiedy prawie każdy kicha, prycha i zaraża?
Jakie macie sposoby na grypę?
16 grudzień, 2009 o 10:53 Odpowiedz
christie24: ochrona przed bakteriami. to po pierwsze,czyli myję ręce 100 razy na dzień mydłem antybakteryjnym - i jak do tej pory - odpukać nie choruję, chociaś w moim biurze był prawdziwy grypowo-anginowy pogrom.
Do tego witamina C i herbata z miodem. Póki co, to wystarcza.
18 grudzień, 2009 o 10:30 Odpowiedz
Do tego witamina C i herbata z miodem. Póki co, to wystarcza.
18 grudzień, 2009 o 10:30 Odpowiedz

kamila1980: tran. Na wzmocnienie odporności najlepszy jest tradycyjny tran. Pijemy tran norweski z gal, bo ma aromat cytrynowy dzięki czemu nie jest taki paskudny i jesteśmy zdrowi.
20 grudzień, 2009 o 17:01 Odpowiedz
20 grudzień, 2009 o 17:01 Odpowiedz

Anonim: Wzmacniać odporność organizmu!!!. Na poprawę odporności to przede wszystkim naturalne składniki, a nie sama chemia w postaci syntetycznych suplementów diet. Sok malinowy, imbir, czosnek, cytrusy, herbatka z rumem od czasu do czasu i tran pitny. W kwestii tranu, to lepiej wybrać ten do picia, aniżeli w tabletkach, ponieważ jego działanie zaczyna się już w przełyku, a nie w żołądku. Tej zimy postawiłam na tran norweski polskiej firmy gal, który znakomicie się sprawdza.
28 grudzień, 2009 o 17:28 Odpowiedz
28 grudzień, 2009 o 17:28 Odpowiedz

Anonim: Tran i dużo ruchu. Przede wszystkim nie panikuję :) Moje sposoby to czosnek, witamina C i pije tran norweski o smaku cytrynowym Gala. Poza tym dużo ruchu na świeżym powietrzu.
29 grudzień, 2009 o 11:07 Odpowiedz
29 grudzień, 2009 o 11:07 Odpowiedz

Anonim: czosnek i tran :-). ja najczęściej jak czułam już że coś się zbliża zaczynałam jeść chlebek z czosnkiem...oczywiście tylko w zaciszu swojego domu, mąż miał wtedy przechlapane , ale cóż jeżeli chciał mieć zdrową żonkę, coby mu gotowała obiadki to musiał znosić ten smrodek...od jakiegoś czasu popijam jednak tran gala cytynowy - dostałam go w prezencie urodzinowym od męża (ciekawe dlaczego ) i widzę już pierwsze efekty...mam zdecydowanie więcej energii, mam ochotę na spacerki, wiruski omijaja mnie z daleka i nie musze już przeganiać ich zapachem czosnku ARPKA
29 grudzień, 2009 o 13:22 Odpowiedz
29 grudzień, 2009 o 13:22 Odpowiedz

Anonim: grypa. Obawiam sie ze grypa to ni przeziebienie i domowe sposoby jej nie wylecza. A juz na pewno nei antybiotyk. Antybiotyki podaje sie w przypadku infekcji bakteryjnych a nie wirusowych. Ale szczerze opolecam antybiotyk tym osobom, ktore z grypajuz sie pozegnaly a wystapily u nich powiklania pogrypowe. Maz fatalnie sie czul po przebyciu grypy, a duomox postawil go na nogi. Pozdrawiam
04 styczeń, 2010 o 07:55 Odpowiedz
04 styczeń, 2010 o 07:55 Odpowiedz

Divinaaa: ochrona przed grypą. Faktycznie o różnych rodzajach gryp się przez ostatnie miesiące słyszało- ptasia, świńska, nawet choroba wściekłych krów gdzieś tam się pojawiła, no i jeszcze ta kozia, ale ona na szczescie dotyczy wyłącznie zwierząt. I choc wiele ich bylo, to już żadna nam nie grozi. A o tym, ze na powikłania pogrypowe najlepszy jest antybiotyk, też słyszałam. Więc uważajcie na siebie! :) pzdr
10 styczeń, 2010 o 10:20 Odpowiedz
10 styczeń, 2010 o 10:20 Odpowiedz

amarena: Podobnie jak Malina. Ja rowniez stosuje naturalne sposoby, abz uchronic sie przed grypa.
W ogole nie lubie zadnych tabletek, czy to na grype, albo od bolu glowy.
Juz na jesieni staram sie cieplej ubierac, pije herbate z miodem, z dodatkiem cytryny. Zima jem chleb z maslem i czosnkiem, jak na razie to w zupelnosci wystarczalo i juz kilka lat nie bylam chora.
Oczywiscie w autobusach, tramwajach, w centrach handlowych i supermarketach omijam wielkimi krokami tych kichajacych, prychajacych i zarazajacych.
13 styczeń, 2010 o 09:33 Odpowiedz
W ogole nie lubie zadnych tabletek, czy to na grype, albo od bolu glowy.
Juz na jesieni staram sie cieplej ubierac, pije herbate z miodem, z dodatkiem cytryny. Zima jem chleb z maslem i czosnkiem, jak na razie to w zupelnosci wystarczalo i juz kilka lat nie bylam chora.
Oczywiscie w autobusach, tramwajach, w centrach handlowych i supermarketach omijam wielkimi krokami tych kichajacych, prychajacych i zarazajacych.
13 styczeń, 2010 o 09:33 Odpowiedz
