gerti: @malgos A ilez to lat ma twoja rozkokoszona "pociecha" ;)? Ja osobiście nie mam doświadczeń z nastolatkami, poza synem mojej chrzestnej okazyjnie i własnym bratem, gdzie różnica wieku między nami jest 8 lat także dośćspora i faktycznie był nieznośny w wieku gimnazjano-licealnym...
Napisz coś więcej, jakie to konkretnie są zachowania - może najlepiej byłoby na zimno, bez szarpanin i nerwów powiedzieć - albo zrobisz to co do ciebie należy, bo mieszkasz we wspólnym mieszkaniu i wypadałoby żebyś pomagał/posprzątał/nie dokuczał innym głośną muzyką itp. a jak się nie podoba to szlaban. Aha - czy Twój syn ma ojca? Wybacz jeśli to zbyt intymne pytanie - z reguły ojciec ma nad synem większy autyrotet, ale są wyjątki oczywiście...
02 luty, 2012 o 14:27 Odpowiedz
Dorastający synek....o rany,ale ciężko!

malgos: Może ktoś ma ochotę podpowiedzieć jak postępować z dojrzewającym nastolatkiem,któremu ewidentnie hormony dezorganizują życie i nam domownikom też.A dziecko ogólnie jest ok,tylko te" cieczki" takie dokuczliwe.Wszystko nie tak,a reszta na odwrót.HELP!!!!!!!!!!!!
02 luty, 2012 o 13:35 Odpowiedz

malgos: Witaj.Moja pociecha jest w licealnej klasie,pierwszej zresztą,więc wszystko mu się zbiegło naraz.Zwłaszcza nauczyciele na nie.Więcej obowiązków itd.Nowe znajomości,rózne zawiedzione nadzieje itd.Zaczyna poznawać życie,pierwsze porażki.Według niego wszystko jest nie tak i wszyscy nie tak.Jest mi czasem przykro,bo naprawde jest mi bliski,na wiele mu pozwalam bo mam zaufanie,ale nieraz trudno wytrzymać wybuchy jego złości itp.Dużo z nim rozmawiam.Nie zawsze jednak docieram..Jaką by tu metodę obrać?Co mówi Twoje doświadczenie?Aha wlaśnie wymyślił sobie boks jako antidotum na zły nastrój.Worek treningowy mu się marzy itd.Nie mam jednak na to miejsca,a treningow troszkę się obawiam.Sparingi i te sprawy.Ewentualnie rozkwaszony nos-tego wolałabym nie doświadczać.
02 luty, 2012 o 15:45 Odpowiedz
02 luty, 2012 o 15:45 Odpowiedz
gerti: @malgos Jesli twoj syn sam wpadl na ten pomysl z boksem to czemu nie, pozwol mu sie troche wyluzowac na tych treningach, sport to swietna sprawa jesli chce opanowac nerwy, oczywiscie pod okiem dobrego trenera, a nie kogos kto zostawi chlopcow zeby sobie porozbijali nosy ;) Daj mu szanse, pare siniakow tu i tam to nie koniec swiata, a dla niego moze sie to okazac dobra odskocznia od stresu zwiazanego z nowa szkola i znajomymi, moze dzieki temu bedzie mial sie czym pochwalic i zyska w oczach nowych kolegow, moze kogos namowi do wspolnych treningow i polacza ich wspolne zainteresowania :)
Jesli chcesz miec jakis tam chociaz minimalny wplyw na ten jego nowy pomysl - pomoz mu znalezc dobrego trenera :)
03 luty, 2012 o 11:01 Odpowiedz
Jesli chcesz miec jakis tam chociaz minimalny wplyw na ten jego nowy pomysl - pomoz mu znalezc dobrego trenera :)
03 luty, 2012 o 11:01 Odpowiedz

malgos: @gerti Witaj.Nie bardzo mam dziś czas siedzieć przy komputerze,a szkoda.Chętnie bym z Tobą pogadała.Napisz mi w wolnej chwili jakie masz spostrzeżenia co do zachowań chłopaków w tym wieku.Masz przecież podgląd,zresztą młoda jesteś.Pozdrawiam cieplutko.Do następnego razu.Pa.
03 luty, 2012 o 16:04 Odpowiedz
03 luty, 2012 o 16:04 Odpowiedz
gerti: @malgos Tak jak pisalam wyzej, moja stycznosc z chlopakiem w takim wieku i zachowaniami typowymi dla tego wieku to mieszkanie z moim bratem pod jednym dachem, ba, w jednym pokoju...gdyz nie bylo nas stac na wieksze mieszkanie...Dla studiujacej dziewczyny brat w wieku gimnazjalnym to czasem koszmar ;) Ja to zawsze widzialam zle z punktu widzenia dzielenia sie rzeczami, typu czas przy komputerze, albo obowiazki domowe...mozna bylo setki razy sie prosic zeby wyrzucil smieci, a jak juz sie tylko podnioslo na niego ton, bo po setnym razie szlag cie trafial - to wtedy - nie wyrzuce, bo nie ;) czyli i tak zle i tak niedobrze...
Moim zdaniem na mojego brata dobrze wplynal sport i chec chodzenia na treningi, a poza tym pomysl o tym tak: pozbedziesz sie go na te godzinke, poltorej i nie bedziesz musiala znosic jego naburmuszonej miny ;)
06 luty, 2012 o 10:55 Odpowiedz
Moim zdaniem na mojego brata dobrze wplynal sport i chec chodzenia na treningi, a poza tym pomysl o tym tak: pozbedziesz sie go na te godzinke, poltorej i nie bedziesz musiala znosic jego naburmuszonej miny ;)
06 luty, 2012 o 10:55 Odpowiedz
reminna: Oj, chłopaki w tym wieku czasem tak mają... I chcesz porozmawiać,. to się taki zamknie w sobie i ucieknie od tej rozmowy. Na pewnoe nie można strofować, ale na spokojnie wszystko tłumaczyć. I też popieram sport - jeśli chce boksowac, niech spróbuje, lepiej po okiem trenera, niż mialby szukać adrenaliny w ciemnych zaułkach.
29 marzec, 2012 o 12:11 Odpowiedz
29 marzec, 2012 o 12:11 Odpowiedz
