orrfana: Przyznam się szczerze, że nie za bardzo lubię sagi rodzinne...
13 październik, 2011 o 10:09 Odpowiedz
Czy lubicie sagi rodzinne?
marcepanek: Saga rodu Forsytów, Rodzina Whiteoaków- to chyba największe, najbardziej znane sagi rodzinne. Ale Polacy nie gęsi i swą sagę mają. Mówię o trylogii Cukiernia pod Amorem Małgorzaty Gutowskiej- Adamczyk. Pokazane są w niej splecione, a czasem nawet zawęźlone losy rodzin Zajezierskich, Cieślaków i Hryciów. Czy lubicie takie rodzinne historie?
12 październik, 2011 o 15:39 Odpowiedz
marcepanek: Zapomniałam o Sadze o Ludziach Lodu, a lubię ją wyjątkowo. No do pewnego momentu...w XX wieku jakby Autorce trochę pomysłów zabrakło. Byłą też jakaś inna saga M. Sandemo i parę innych skandynawskich, ale nie czytałam ich.
14 październik, 2011 o 19:44 Odpowiedz
14 październik, 2011 o 19:44 Odpowiedz
marcepanek: Nie wiem czy wiecie, ale cykl powieści o Wiedźminie Geralcie został przez wydawcę też nazwany Sagą o wiedźminie :D. Ale ja uważam, że sagą rodzinną są Noce i dni Marii Dąbrowskiej, wszak pokazują rodzinę na przestrzeni 30 lat... to kawał życia.
16 październik, 2011 o 17:59 Odpowiedz
16 październik, 2011 o 17:59 Odpowiedz

vivald: Ja lubię Sapkowskiego i jego sagę o Wiedźminie. Saga wcale nie musi opiewać przecież tylko historię rodu. Za Wikipedią: "Z początkiem XIV wieku twórcy sag zaczęli porzucać stopniowo oryginalne motywy islandzkie na rzecz wzorów obcych, głównie romańskich i celtyckich, a do gatunku coraz bardziej przenikały wątki fantastyczne".
19 październik, 2011 o 01:48 Odpowiedz
19 październik, 2011 o 01:48 Odpowiedz
marcepanek: Jak dla mnie to nie musi być realistyczna. Ja w ogóle lubię fantasy :) stąd sympatia do Margit Sandemo :)
19 październik, 2011 o 02:36 Odpowiedz
19 październik, 2011 o 02:36 Odpowiedz
marcepanek: Sagi rodzinne chyba wolę w wersji filmowej... Paliserowie, Whiteoakowie, Niechcicowie... Tak, świetnie nadają się do adaptacji filmowych.
19 październik, 2011 o 19:41 Odpowiedz
19 październik, 2011 o 19:41 Odpowiedz
