antykoncepcja a sumienie

karolina1985: ten post jest skierowany do kobiet ponieważ ostatnio w gazetach i w internecie słyszymy i czytamy zarówno o odmowie w aptekach że nie wydają tabletek antykoncepcyjnych. uważam że dobrze zrobili ponieważ tak samo sie zgadzają z nauką Kościoła że tabletki czy inne środki antykoncepcyjne zaburzają i są traktowane jako środek aborcyjny. posłużyli się sumieniem ponieważ chcą uświadomic kobietom jakie zagrożenie przynoszą tabletki stosując je. te środki służą aborcyjnie i zapobiegają poczęciu ale nie tylko kobiety nie czytają ulotek jakie są skutki uboczne . nie wierzcie że zapobiegają chorobom nowotworym bo one same je powodują . są wytworzone ze sztucznych hormonów. gdzie wasza świadomość dlaczego sobie komplikujemy życie? po co nam te hormony mamy sie krzywdzić i to zycie które możemy począć przypadkowo? gdzie dobro. ja kiedys stosowałam wiem jakie szkody przynoszą te pigułki zastanawiałyście się one odbierają naszą godność zakłocają nam cykl. po prostu nie chcecie pogodzić się z naturą jaką nam dał Bóg. spytajcie samej siebie czy macie wyrzuty sumienia stosując tę antykoncepcję. zabijamy życie poczęte. kobiety które je łykają nie potrafią odnaleźć w życiu nie są kobietami bo niszczymy swoją seksulaność. ja się pogodziłam się z tym że jestem kobietą potrafię uszanować swoje prawo do miłości . dzielenia się nią z mężem, chętnie bym urodziła dziecko następne. macie prawo odmawiać lekarzowi bo czyni zło wypisując recepty na te tabletki szkodząc nam i życiu poczętym . chrońmy swoje życie i zdrowie a przede wszystkim lekarz powinien się sumieniem posługiwać chronić nas.
27 luty, 2011 o 19:18 Odpowiedz
"pogódźcie się tym że jesteście stworzone do miłości i wychowania dzieci" - rozśmieszyłaś mnie tym stwierdzeniem
, nikt nie jest do niczego stworzony, każdy ma prawo decydować o sobie sam.A naturalne metody antykoncepcji są dobre tylko dla nielicznych kobiet, zwłaszcza w czasach, gdy często jesteśmy zestresowane i okres staje się przez to nieregularny (nie mówiąc o dietach itp.) - więc nie mów nikomu, że to sprawdzona metoda, bo na "kalendarzyk" już niejeden się urodził...
Nie lubię generalizowania w twoich postach, to, że Tobie (lub komuś o kim opowiadasz) przytrafiły się takie a nie inne problemy z tabletkami nie znaczy, że każda kobieta je ma.
14 marzec, 2011 o 09:30 Odpowiedz

22 marzec, 2011 o 19:40 Odpowiedz
W życiu masz tak jak sobie sama to wypracujesz, a nie jak ci bóg da.
oprócz tego ile jest dziewczyn/kobiet które biorą tabletki a do kościoła chodzą i komunię przyjmują, myślisz, że nawet wiedzą o tym, że im tego ksiądz zabronić może? Jest to gdzieś napisane? Myslisz, że każdy czyta prawo kanoniczne itp. rzeczy, gazetki kościelne itd,? Nie sądze... tym samym nie żyją w strachu przed księdzem/bogiem, że zostaną wyklęte...
Nikt cię nie poucza tylko próbujemy wytknąć ci brak logiki w tym co piszesz, i totalne generalizowanie, przykładanie jednej miary do różnych ludzi...dla mnie to śmieszne. Żyj jak chcesz, ale nie wciskaj ludziom na siłę swoich historyjek, bo do każej osoby dopasować można różne zakończenie/przebieg.
23 marzec, 2011 o 13:39 Odpowiedz
dziewczyny a my zle kobiety odpisujac odrywamy ja od tego. cicho sza, badzmy "chrzescijankami" ulitujmy sie nad ta kobieta
06 czerwiec, 2011 o 21:25 Odpowiedz
