loading
Dodaj do ulubionych Dodać na Twitter Dodaj na facebook

Strona główna » Bloger » tort szwarc...szwajcarski, czekoladowy
16.02.2012

tort szwarc...szwajcarski, czekoladowy

Blog: My sweet life, my tasty world
wszystkie wpisy blogu odwiedź blog
tort szwarc...szwajcarski, czekoladowy
tort szwarc...szwajcarski, czekoladowy

Chciałam zacząć od przeprosin, jeśli ostatnio się u kogoś nie odzywam. Staram się czytać wszystkich, ale czasem nie wiem co napisać, bo po powrocie wieczorem padam na twarz i ciężko mi zebrać myśli.

Miałam odpoczywać, zabraliśmy zapasy polskiego jedzenia, żeby nie musieć gotować, a tu się okazało, że trzeba upiec ciasto, najlepiej czekoladowe. Powstał tort, z małymi problemami, ale był pyszny (szczególnie kolejnego dnia). Ze szwajcarskiej czekolady, czyli jak najbardziej w tutejszym klimacie. Mini tort czekoladowy, z nieszwajcarską precyzją.

Składniki na blachę 24cm:

biszkopt czekoladowy:

-7 jajek

-3/4 szklanki cukru

-szklanka mąki pszennej

-1/3 szklanki maki ziemniaczanej

-pół szklanki startej czekolady

Biszkopt miał być kakaowo-czekoladowy, jednak przez omyłkę zamiast gorzkiego kakao (którego nie było) zostały zakupione groszki czekoladowe. Postanowiłyśmy je zmielić i dosypać pyłek czekoladowy do ciasta.

Białka i żółtka oddzielamy, białka ubijamy ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodajemy stopniowo cukier, a następnie żółtka stale ubijając. Na koniec przesiewamy mąki i dodajemy czekoladę, delikatnie mieszamy. Pieczemy w 165 stopniach przez 35-40 minut. Po wyjęciu upuszczamy blachę z wysokości 60cm.

Masa czekoladowa:

-2 tabliczki gorzkiej czekolady (tutaj znalazłam specjalną czekoladę do gotowania!)

-1/5 szklanki wody

-łyżeczka kawy

-2/3 szklanki kremówki

-jajko

-2 łyżeczki cukru

Żółtko miksujemy z łyżeczką cukru na biały krem. Czekoladę roztapiamy z wodą i kawą. Miksujemy czekoladę z żółtkiem. Ubijamy białko z resztą cukru i dodajemy do masy. Ubijamy kremówkę i łączymy wszystko. Zostawiamy nasz mus do schłodzenia.

Polewa:

-tabliczka gorzkiej czekolady

-tabliczki mlecznej

-2/5 szklanki kremówki

Śmietankę zagotowujemy i dorzucamy połamaną czekoladę, mieszamy do roztopienia i chłodzimy.

Biszkopt przekrawamy na dwie połowy, przekładamy musem czekoladowym i oblewamy polewą. Chłodzimy, najlepiej smakuje następnego dnia.

***We wtorek podbijaliśmy kolejny stok, oczywiście najładniejsze widoki mieliśmy jadąc na miejsce, szczególnie wjeżdżając po serpentynach na wysokość 1400m, a jak chciałam robić zdjęcia ze szczytu to przyszły chmury i mgły. Wczoraj śnieg postanowił nas zasypać, więc po wczesne pobudce stwierdziliśmy, że nie ma sensu jechać na stok, bo w takiej zamieci nie będzie się dobrze jeździło. Za to wybraliśmy się do Zurychu, gdzie miło spędziliśmy większość dnia. Trzymajcie kciuki za dzisiejszą pogodę!

nie mogliśmy się powstrzymać z L. w czasie wtorkowych zakupów

Jeśli chodzi o słodką stronę Szwajcarii to przede wszystkim jest to czekolada. W sklepach króluje Lindt (uwaga, ceny takie same jak w Polsce, tylko że we frankach), podobnie jeśli chodzi o reklamę na ulicach. Banery, napisy, fabryki przy drogach. Oprócz tego jest pełno innych czekolad, wysokiej jakości, ale niedostępnych w Polsce. W Zurychu jest mnóstwo kawiarni i cukierni, niektóre były przeurocze, do tego sklepów z półproduktami do wyrobu czekolady, ale także dość ekskluzywnie wyglądających sklepów z pralinkami i czekoladkami. W głównej części miasta takie miejsca są co chwilę, kuszą wystawami i zapachami. W tym, do którego weszliśmy z L. i jego siostrą była kuchnia za szybą, gdzie dwoje "czekoladników" wykonywało czekoladowe serca. Po długich naradach kupiliśmy zestaw czekoladek wybranych przez nas - po trzy do spróbowania dla rodziny, marcepanowa, kawowa i serduszko o nieznanym smaku, do tego kilka orzechowych dla nas.

Z innych wyrobów próbowałam muffinkę z malinami, ale była diabelnie słodka. Kusiło mnie, żeby porównać pączki do naszych, ale jednak z tego zrezygnowałam.

 czekoladowy prezent do domu

wystawa jednej z cukierni

 sklep idealny dla domowych wytwórców czekolady,ziarna kakaowca, masy czekoladowe itp.

 naliczyliśmy z pięć Starbucksów, i strasznie się rozczarowałam,bo kawę mają dobrą, ale gorąca czekolada jest ze zwykłego proszku :(

wdrapaliśmy się na wierzę kościelną :)

widok wieczorem, pod koniec naszej wycieczki

Podoba mi się ten wpis

http://siksowna.blogspot.com/2012/02/tort-szwarcszwajcarski-czekoladowy.html

wszystkie wpisy blogu

Copyright 2012. Ladiva.pl: Uroda, Moda, Zdrowie, Ciąża, Dzieci, Forum kobiety... . All rights reserved.