loading
Dodaj do ulubionych Dodać na Twitter Dodaj na facebook

Strona główna » Rodzina » Dzieci » Kiedy dziecko nie lubi szkoły

Kiedy dziecko nie lubi szkoły

Kiedy dziecko nie lubi szkołyPowody niechęci do szkołyJak rozwiązać szkolne problemy?
Jak rozwiązać szkolne problemy?

Jak rozwiązać szkolne problemy?
Jak rozwiązać szkolne problemy?

Jak rozmawiać z nauczycielem

  • Nie polecamy rozmowy rano lub przy odbieraniu dziecka. Jest to czas, kiedy nauczyciel ma najwięcej pracy, ciężko mu będzie skupić się na tym, co mówisz. Umów się na spotkanie indywidualne w innym terminie, kiedy będziecie mogli spokojnie porozmawiać. Najlepiej zrób sobie spis wszystkiego, o co chcesz zapytać. Takie spotkania nie należą do przyjemnych, może się zdarzyć, że w nerwach o czymś zapomnisz.
  • Zapytaj czy nauczycielka nie zaobserwowała niczego niepokojącego w zachowaniu twojego dziecka, w razie potrzeby umówcie się na kolejne spotkanie. Jeśli masz wrażenie, że nauczyciel niechętnie współpracuje, skontaktuj się z dyrektorem szkoły. Zachowaj wszelką pisemną komunikację, przyda się jeśli zajdzie konieczność rozwiązywania problemu na wyższym szczeblu. Jednak takie sposoby traktuj jako ostateczność. Pamiętaj, że w bezpośrednim kontakcie lepiej odwołać się do wiedzy i doświadczenia nauczyciela i poprosić o zwrócenie większej uwagi na twoje dziecko bądź o fachową radę.
Co możesz zrobić ty
  • Jeśli dziecko źle znosi rozłąkę z domem, musisz je nastawić pozytywnie. Opowiedz mu jakieś zabawne historyjki z twoich szkolnych czasów, o tym jak ty się czułaś jako uczennica. Jeśli boi się testu, dodaj mu otuchy. Przy pożegnaniu powiedz mu, że cieszysz się na wasze popołudniowe spotkanie po szkole, a nie, że jak się cokolwiek stanie to przyjedziesz w ciągu 15 minut. W ten sposób nie upewniasz go w poczuciu bezpieczeństwa, ale sugerujesz, że szkoła to takie miejsce, w którym coś nieprzyjemnego może mu się przytrafić. Jeśli dziecko posprzecza się z kolegami, doradź mu jak ma się z nimi pogodzić.
  • Pamiętaj, że na dziecku odbija się to, co dzieje się w domu. Jeśli kłócisz się z partnerem, krzyczycie na dzieci, może być to dodatkowy powód do stresu.  

Wyślij znajomej Dodaj do ulubionych Dodać na Twitter Dodaj na facebook




marcepanek06 październik, 2011 o 15:23
A nie ma za co :D
ciemnastrona06 październik, 2011 o 15:23
Bardzo Ci dziękuję.
marcepanek06 październik, 2011 o 15:22
Jest i to sprawdzona, bo te książki polecają nawet nauczyciele i pedagodzy pracujący z dyslektykami.
ciemnastrona06 październik, 2011 o 15:22
Rzeczywiście… jestem zdumiona, że można tak. Może jest to jakaś metoda.
marcepanek06 październik, 2011 o 15:21
Proszę bardzo :D „Było to dawno temu pod Wawelem w Krakowie, dawnej stolicy Polski. Grasował tam ogromny smok, zwany wawelskim. Tratował pola, palił domy i porywał barany”… Jak widzisz, żadnego ś, ź, ć, ą, ę ó czy sz, cz, ch…
 
Przeczytaj poprzednie komentarze
 
ciemnastrona06 październik, 2011 o 15:20
Chyba poproszę o jakiś przykład, bo nie dowierzam.
marcepanek06 październik, 2011 o 15:19
Strzałkowska napisała takie teksty, gdzie ich naprawdę nie ma. Nie bój się, to nie jest pismo obrazkowe :)
ciemnastrona06 październik, 2011 o 15:19
Ale przecież te litery są wszędzie.
marcepanek06 październik, 2011 o 15:18
One są niezwykłe. Autorka w ogóle nie używa trudnych polskich liter. Nie używa też dwuznaków (sz, cz). Wyrazy, które je zawierają zastąpiła obrazkami. A to właśnie te litery są przyczyną wielu porażek naszych dzieci. Co innego słyszy, co innego widzi i ma z tym kłopot.
ciemnastrona06 październik, 2011 o 15:18
Mamy całe mnóstwo książek dla dzieci. Różne wierszyki, bajeczki… Kiedyś chciał czytać sam, teraz nie chce nawet na nie spojrzeć. Po co nam kolejna bajka w domu?
marcepanek06 październik, 2011 o 15:17
Nie załamuj się. Sprawdź, może synek ma problemy ze wzrokiem. Wybierz się również do poradni psychologiczno- pedagogicznej, by wykluczyć dysleksję. Możesz też dziecku pomóc dobierając właściwą lekturę. Są dwie książki Małgorzaty Strzałkowskiej Bajki mamy Wrony i Bajki krasnoludka Bajkodłubka, napisane specjalnie dla dzieci zaczynających naukę czytania, lub napotykających pierwsze problemy.
ciemnastrona06 październik, 2011 o 15:16
No i stało się. Moje dziecko nie lubi szkoły.  To dopiero jeden miesiąc nauki, a tu już taki problem. To co będzie dalej? Właściwie to przeprowadziłam z nim taki wywiad, z którego wynika, że dzieci się z niego śmieją, bo źle czyta. Nauczycielka zwróciła mi na to uwagę na wywiadówce. Ale nie sugerowała, że to coś poważnego. Wcześniej w zerówce zawsze był chwalony, a teraz nagle…
 
Pozostałe artykuły w kategorii dzieci
 

Copyright 2012. Ladiva.pl: Uroda, Moda, Zdrowie, Ciąża, Dzieci, Forum kobiety... . All rights reserved.