Opuścił mnie - jestem szczęśliwa!
Opuścił mnie - jestem szczęśliwa!Kto powiedział, że musimy rozmawiać o rozstaniu ze smutkiem, żalem oraz płakać dnie i noce? Niektórych rzeczy nie możemy już przywrócić, bo czasu nie można zatrzymać. W tym artykule opiszemy rozstanie z innego punktu widzenia niż zwykle.
Zazwyczaj bywa tak, że spotykamy się ze swoją najlepszą koleżanką przy kawie i żalimy się jej, jak bardzo były złamał nam serce. Pewne jest tylko to, że facet za wszystkim zatrzaśnie drzwi.
Tak, na pewno to boli i czujesz, że wszystko wokół ciebie się wali. A czy nie przyznasz nam racji, że podczas porodu ból też był nie do zniesienia i krzyczałaś tak, że słychać cię było w całym szpitalu, ale to szybko minęło i po wszystkim odczuwałaś tylko niekończące się szczęście? Dlaczego więc teraz płaczesz? Przecież możesz się tylko uśmiechać. Możesz flirtować z kim tylko zechcesz.
Teraz nawet możesz wyjść sobie bez pytania z kimkolwiek, bez zamartwiania się. Nie musisz również tolerować jego nieustannego wywyższania się, tego, jak robi się oschły, kiedy nie jest w nastroju, a także tego, że nie lubi twoich przyjaciół.
Czemu jesteś smutna? Bo już nie usłyszysz jego denerwujących tekstów, którymi tylko ci dokuczał? Bo nie usłyszysz komentarzy na temat nieistotnych szczegółów i tego, że nie jesteś piękna? Nie pamiętasz, że coraz trudniej było mu zatelefonować?

