Kompleksy – nie musisz z nimi żyć
KompleksyWiększość z nas ma kompleksy. Problemem jest za duży nos, za grube uda, brak poczucia humoru. Staramy się na siłę poprawiać naturę, czasem ukrywamy swoje mankamenty, a czasem wręcz całe ukrywamy się przed światem. Jak poznać, że kompleksy są już nie tylko niewinnym zastrzeżeniem do jakiejś cechy naszej osoby, a stają się problemem, utrudniającym funkcjonowanie?
Czym są kompleksy?
Kompleksy, w potocznym znaczeniu, to silne emocje związane z jakąś cechą wyglądu zewnętrznego lub charakteru, która nie jest przez ciebie akceptowana i trudno ci się z nią pogodzić. Cecha ta powoduje silny wstyd. Kompleks można mieć, na przykład, na punkcie krzywych nóg lub braków w edukacji.
Każdy ma jakieś kompleksy
Każdy człowiek ma wady i zalety, nie jesteśmy przecież idealni. Powinniśmy znać swoje mocne i słabe strony, być świadomymi swojego ciała i swojej osobowości. Samoświadomość i akceptacja jest ważnym elementem zdrowia psychicznego. Atuty trzeba umieć wykorzystać. Świadomość słabych stron, natomiast, daje wiedzę o sobie samym, pozwala uniknąć zawodu, bądź przykrych sytuacji. Na przykład osoba o szerokich biodrach lub małym biuście, która jest świadoma swojego ciała chętnie wyeksponuje gładkie plecy czy ponętne ramiona. Znajomość swoich wad i zalet pozwala na pokazanie tych ostatnich, a zamaskowanie tych pierwszych.
Kiedy należy zacząć się martwić
Jeżeli
kompleksy powodują nieśmiałość i brak pewności siebie, należy zacząć
się zastanawiać nad ich przyczyną i rozwiązaniem sytuacji. Niepokojące
jest, gdy zastrzeżenia do własnej osoby uniemożliwiają prawidłowe
funkcjonowanie – osoba zakompleksiona unika kontaktów z ludźmi, izoluje
się, popada w depresję. Często też zdarza się, że odbiór osoby
zakompleksionej przez innych jest niespójny z jej odbiorem przez samą
siebie. Zdarza się tak, gdy kompleksy są wytworem wyobraźni, a u ich
podstawy leży niska samoocena.
